Powered by Ajaxy

Brakuje ci pewności siebie? That Means a Lot


Paul,_George_&_John

 

Wieczorem, 30 marca 1965 roku, John Lennon, Paul McCartney, George Harrison i Ringo Star pracowali w studiu nagraniowym nad albumem i ścieżką dźwiękową do filmu Help! Po pięciu próbach nadal nie byli zadowoleni z brzmienia „That Means a Lot”, piosenki napisanej przez McCartney’a. Ostatecznie piosenka została przez Beatlesów odrzucona. Na jej wydanie świat musiał czekać aż do 1996 roku, kiedy to „That Means a Lot” znalazła się na płycie Anthology 2.

 

Do dziś decyzja o rezygnacji Beatlesów z piosenki McCartneya pozostaje niewyjaśnioną zagadką historii muzyki. Ani Beatlesi, ani ich producent nie dostrzegli mistrzostwa „That Means a Lot.” Dlaczego Beatlesi pozostawali ślepi na własne atuty? Tim Riley w opasłej biografii Lennona stwierdził, że już sama melodia wystarczyła, aby utwór stał się przebojem. Piosenka brzmi znacznie lepiej niż wiele innych z podobnego okresu. A pomimo tego „That Means a Lot” przez ponad 30 lat czekała na półce.

 

 

I tu pojawia się pytanie kierowane wprost do ciebie:

 

Jak często produkty twojej pracy padały ofiarą autocenzury, nadmiernego perfekcjonizmu lub braku pewności siebie?

 

Ile razy wyrzuciłeś do kosza swoje „That Means a Lot?”

 

Jakiś czas temu mój kolega, organizator debat Oxfordzkich dla uczniów liceów, zwrócił się do mnie z prośbą o pomoc. Na potrzeby turnieju debat (odbywającego się cyklicznie, z dużymi sukcesami) stworzono kryteria oceny uczestników. Jury turnieju nie do końca było zadowolone z opisanych zasad oceny, dlatego kolega poprosił mnie, abym spojrzał na nie surowym HRowym okiem.

 

To co zobaczyłem, przekroczyło moje oczekiwania.

 

Było tam naprawdę dużo rzeczy do polubienia.

 

Jasne zasady, dobrze dobrane kryteria ocen, nieźle opisane wyznaczniki behawioralne i przemyślane skale. Oczywiście NIE był to ideał, ale arkusz wyglądał lepiej od niejednego oglądanego przeze mnie formularza oceny uczestników sesji AC/DC.

 

Czy wspominałem, że kolega jest studentem i organizuje debaty pro publico bono? Nie dostaje za swoją pracę ani grosza wynagrodzenia, robi to całkowicie społecznie, ot tak dla satysfakcji i ku chwale przyszłych pokoleń? No to właśnie wspomniałem.

 

Co poradziłem koledze?

 

Wymień jury. Zrobiłeś kawał dobrej roboty, a jeśli szacowne jury nie potrafi korzystać z przygotowanego formularza, znajdź kogoś, kto będzie potrafił.

 

Kon-fron-ta-cja: to NIE zawsze Ty jesteś zły/ słaby/ przeciętny/ niewystarczający. Czasem tylko tak ci się wydaje. Czasem ktoś chce ci to zwyczajnie wmówić.

 

Lekcja: kiedy idzie ci dobrze, masz dowód że idzie ci dobrze. Nie bój się śpiewać. Niech cię usłyszą. Zagłusz krytyków i swojego wewnętrznego cenzora. Krzycz na całą parę.

 

That means a looooot.

 

 

FacebookTwitterLinkedInGoogle+

Tagi: , ,


  • Piotr Romek

    Świetny artykuł!

    • Mariusz Bzdęga

      dzięki :)

Autor

Cześć. Nazywam się Mariusz Bzdęga i jestem twórcą bloga ManifestHR.pl. Ponieważ jest to blog w którym piszę o HR, kliknij a znajdziesz informacje o moich doświadczeniach zawodowych. Więcej...

Koniecznie przeczytaj

Twitter

@MBzdega @@MBzdega
ManifestHR.pl
Mariusz Bzdęga  @@MBzdega
RT @VoCommunism: 78 years ago #OTD, Poland discovered that while different in theory, Fascism and Communism are identical in practice https… 
ManifestHR.pl
Mariusz Bzdęga  @@MBzdega
RT @EnergaSA: Pierwsza drużyna @BG_1930, z logiem #Energa na koszulkach, już jutro o godz. 17 rozpocznie sezon na murawie NSR. Widzimy się… 
ManifestHR.pl
Mariusz Bzdęga  @@MBzdega
https://t.co/luc2wfVbJL Companies opposed the recent executive order on immigration #Trump #EmploymentBrand 

Grupa Trop