Powered by Ajaxy

Skorzystaj z okazji i milcz. Dyskrecja w rekrutacji


dyskrecja w rekrutacji

Kandydatom gwarantujemy całkowitą dyskrecję”. Po co umieszczamy w naszych ogłoszeniach rekrutacyjnych taką deklarację? Nie sądzisz, że to trochę dziwne? Czy lekarz musi na każdej wizycie zapewniać pacjenta, że konsultacja lekarska jest objęta tajemnicą zawodową? A może kandydaci rzeczywiście powinni się obawiać? Może nie jesteśmy wystarczająco dyskretni?

ogłoszenie
Takie zapewnienia znajdziemy w wielu ogłoszeniach rekrutacyjnych.

 

Wielkie słowo: etyka. A chodzi tylko o to, by nie robić ludziom pod górkę

 

Świat jest mały. Uważaj, komu przekazujesz informacje o udziale kandydata w rekrutacji. Lepiej nie ujawniaj, z kim widziałeś się na rozmowie kwalifikacyjnej. Ogranicz przekazywanie informacji o kandydatach do klienta i osób współodpowiedzialnych za przebieg rekrutacji.

 

Doradztwa personalne, często na prośbę klienta, ukrywają jego tożsamość. Nieświadomy nazwy pracodawcy kandydat może w takiej sytuacji aplikować na własne stanowisko. Powaga. To się naprawdę zdarza. Wiem, bo widziałem takie CV. W takich przypadkach, nawet jeśli umówiłeś się z klientem na przekazanie wszystkich CV – aplikacji jego pracownika NIE wysyłasz. Nie wysyłasz i koniec. Tu nawet nie chodzi o etykę zawodową. Po prostu nie rób człowiekowi pod górkę.

 

To jednak zdecydowanie za mało. Pamiętaj:

Kandydatów umawiaj na rozmowy kwalifikacyjne w bezpiecznych odstępach czasowych, tak by na siebie nie wpadli.

 

Uprzedzaj, że na sesji AC będą obecni inni kandydaci.

 

Weryfikuj referencje tylko za zgodą kandydata.

 

Zapewnij dyskrecję wszystkim kandydatom, a nie jedynie „grubym rybom.”

 

Musisz być pewny, że osoby współodpowiedzialne za przeprowadzenie rekrutacji są godne zaufania i dochowają tajemnicy. Uświadom im, jak ważna jest dyskrecja.

Znam przypadek ujawnienia przez znaną firmę rekrutacyjną szeregowemu pracownikowi informacji z raportu AC nowo-zatrudnionej osoby. W imię powiedzmy ”dobrych relacji z klientką”, firma rekrutacyjna pokazała mocne i słabe strony wybranej kandydatki przyszłej koleżance (NIE przełożonej!) z zespołu. Dla mnie ta sytuacja była  s-k-a-n-d-a-l-i-c-z-n-a.  Bądźmy w zgodzie z prawem, etyką i samym sobą. Niech dyskrecja w rekrutacji stanie się w branży HR oczywistym standardem.

 

FacebookTwitterLinkedInGoogle+

Tagi: ,


Autor

Cześć. Nazywam się Mariusz Bzdęga i jestem twórcą bloga ManifestHR.pl. Ponieważ jest to blog w którym piszę o HR, kliknij a znajdziesz informacje o moich doświadczeniach zawodowych. Więcej...

Koniecznie przeczytaj

Twitter

@MBzdega @@MBzdega
ManifestHR.pl
Mariusz Bzdęga  @@MBzdega
RT @VoCommunism: 78 years ago #OTD, Poland discovered that while different in theory, Fascism and Communism are identical in practice https… 
ManifestHR.pl
Mariusz Bzdęga  @@MBzdega
RT @EnergaSA: Pierwsza drużyna @BG_1930, z logiem #Energa na koszulkach, już jutro o godz. 17 rozpocznie sezon na murawie NSR. Widzimy się… 
ManifestHR.pl
Mariusz Bzdęga  @@MBzdega
https://t.co/luc2wfVbJL Companies opposed the recent executive order on immigration #Trump #EmploymentBrand 

Grupa Trop