Powered by Ajaxy

Jak zostać specjalistą ds. rekrutacji?


jak zostac specjalista ds rekrutacji.jpgKilka dni temu dostałem maila.

Witam Panie Mariuszu,

 

Mam 31 lat i mieszkam w małej miejscowości. Rynek pracy u nas jest bardzo słaby. Moja “ułańska dusza” każe mi się wyrwać i szukać miejsca, gdzie będę mógł się realizować.

 

W 2006 roku ukończyłem Socjologię. W końcu znalazłem zatrudnienie jako sprzedawca (gdzie pracuję do chwili obecnej). W trakcie pracy rozpocząłem drugi kierunek: Zarządzanie Zasobami Ludzkimi (uczelnia państwowa, system zaoczny). W 2015 roku planowo kończę magisterkę.

 

Moim marzeniem jest praca na stanowisku specjalisty ds. rekrutacji. Nie mam pomysłu jak zacząć przygodę z rekrutacją. Proszę o jakieś wskazówki. A może kubeł zimnej wody – mam już 31 lat i może dla mnie jest już za późno?

 

Wojtek

 

Drogi Wojtku,

 

Chcesz zostać specjalistą ds. rekrutacji? Mam dobrą i złą wiadomość.

 

Dobra wiadomość. Zrobiłeś już kilka ważnych kroków: ukończenie socjologii, studia na ZZL, napisanie do mnie. ;-) To wszystko zbliża Cię do celu. I na pewno NIE jest dla Ciebie za późno. 31 lat to dobry wiek na rozpoczęcie pracy w zawodzie rekrutera.

 

Zła wiadomość. Przed Tobą jeszcze długa droga. I nie masz żadnej gwarancji sukcesu. Z pewnością nie uda ci się bez determinacji, pomocy życzliwych ludzi i szczęścia. Lekko nie będzie. Ale jest się o co bić. Rekruter to ciekawy zawód. Pozwól, że spróbuję Ci pomóc.

 

Gdzie podjąć pracę?

 

Mieszkasz w małej miejscowości, gdzie problemem jest wysokie bezrobocie. Spójrzmy prawdzie w oczy. Tutaj nie ma i nie będzie pracy dla rekrutera. Dlaczego? Bo w twojej miejscowości nie ma zapotrzebowania na taki zawód lub w najlepszym wypadku zapotrzebowanie jest minimalne. Jak mawia mój znajomy: z pracą dla rekrutera w małej miejscowości jest jak z żubrem. Niby ludzie słyszeli o żubrze, a nawet podobno widziano w jednej z miejscowości pomnik żubra. Ale kiedy pytasz, kto widział żywego żubra w akcji, zapada totalna cisza.

 

Jeżeli chcesz pracować jako rekruter, musisz szukać pracy w innym miejscu. Upraszczając: powinieneś szukać pracy w Warszawie. Ponad 50% odwiedzających mojego bloga to mieszkańcy Warszawy. Stolica to miejsce zasiedlone przez różnej maści rekruterów, sourcerów i headhunterów. I tam zmierzaj. Możesz jeszcze rozważyć inne lokalizacje: Poznań, Wrocław, Kraków, Katowice, Łódź, Gdańsk i może Szczecin. Szanse na zatrudnienie w tych miejscowościach są mniejsze niż w Warszawie, ale nadal istnieją.

 

Dla kogo pracować?

 

Korpo na razie chyba odpada. Możesz próbować, ale nie masz doświadczenia w pracy w zawodzie. Dlatego wątpię, by w korpo czekali na Ciebie z kwiatami. Rozwiązaniem mogą być agencje pracy i doradztwa personalne. Agencje pracy mają dość dużą rotację, co oznacza więcej ofert pracy. Co ważniejsze, agencje są silnie zorientowane na sprzedaż. Potrzebują ludzi zaangażowanych, nastawionych na realizację „targetów”. Agencje często wolą zatrudnić osoby bez doświadczenia, ale za to napalone na zarabianie kasy i rozwój zawodowy.

 

Ostrzegam. Jest i druga strona medalu. W agencjach rekrutacyjnych czekają Cię krew, pot i łzy. Będziesz tam przede wszystkim sprzedawcą usług rekrutacyjnych. I Ty i ja wiemy, że to ciężki kawał chleba.

 

Podsumowując: w agencji rekrutacyjnej będzie ciężko ale to chyba jedyna droga. To tam zdobędziesz wiedzę, a co najważniejsze – pierwsze zawodowe kontakty. A to już solidna podstawa do wejścia na stałe w branżę HR.

 

Skąd czerpać wiedzę?

 

Sprzedając usługi rekrutacyjne, z czasem powinieneś zabiegać o możliwość realizowania pozyskiwanych przez ciebie zleceń. Do skutecznej realizacji (czyt.: zatrudnienia odpowiedniego kandydata) potrzebujesz wiedzy. W zawodzie rekrutera dość łatwo zbudować sobie przewagę konkurencyjną dzięki specjalistycznej wiedzy. Na tym rynku ciągle brakuje solidnych specjalistów.

 

Wiedzę możesz czerpać z książek (np. Lou Adlera, Marka Suchara, Margaret Dale). W sieci znajdziesz również bezpłatne kursy on-line dla rekruterów. Śledź HR-ową blogosferę. Znasz już Manifest HR. Jest jeszcze kilka ciekawych miejsc, np. blog Goldenline Jeśli masz trochę wolnej gotówki (szacuję, że potrzebujesz około 1000 zł) możesz zapisać się na kurs kwalifikacyjny dla specjalistów ds. rekrutacji. Pytanie, czy stać Cię na rozdmuchiwanie strony kosztowej, nie widząc jeszcze szans na zysk? Wiedza leży na ulicy, a mówiąc precyzyjniej: trzeba ją po prostu znaleźć w sieci. A zatem klikaj, szukaj, czytaj, a najlepsze kąski archiwizuj.

 

Warsztat rekrutera to jedno. Znajomość biznesu – drugie. Wybierz specjalizację (np. IT, finanse, produkcja). Śledź sytuację w wybranej specjalizacji, zrozum na czym polega dany biznes i jacy ludzie są w nim potrzebni.

 

Nie ważne co wiesz, ważne kogo znasz

 

To stare powiedzenie ma w sobie dużo prawdy. Kontakty z ludźmi z branży HR są dla Ciebie bezcenne. Jeśli spotkasz na swojej drodze osobę zajmującą się rekrutacją, zadbaj o dobrą relację. W ten sposób przestajesz być anonimowy i nawiązujesz relację, która w przyszłości może dać Ci szansę. Zadawaj dużo pytań i uważnie słuchaj. Ludzie kochają występować w roli doradcy i opowiadać o swojej pracy.

 

Ten wpis jest na to żywym dowodem ;-)

 

Powodzenia. I niech Moc będzie z Tobą.

 

FacebookTwitterLinkedInGoogle+

Tagi: ,


  • Malwina

    Wojtek, rok temu miałam podobny problem Kompletnie
    nie miałam punktu zaczepienia, nie wiedziałam jak zacząć. Tez jestem z malej
    miejscowości i nawet nie ma u nas czegos takiego jak kursy dla rekruterow, bo
    nie ma tu takich firm które zajmują się rekrutacjami. Ja sie przygotowywałam do
    rozmowy korzystając z videoszkoleń online. Korzystałam z Inakademia.pl (ktoś
    korzysta jeszcze?). Był tam kurs o skutecznej rekrutacji. Dużo fajnej wiedzy.
    Powodzenia zycze w poszukiwaniach pozdrawiam

    • Mariusz Bzdęga

      Malwina a jaki finał ma Twoja historia? Pracujesz w branży HR?

  • Marteczka

    Dość niedawno miałam podobną sytuację, chciałam się przebranżowić i zacząć pracę w HR, ale też nie miałam jakiegokolwiek punktu zaczepienia. Nie wiedziałam czego się spodziewać i właśnie też skorzystałam z kursów online https://www.inakademia.pl/ , które bardzo mi pomogły. Szukałam też informacji na blogach internetowych i np http://rekrutuje.pl/14-najczestszych-bledow-popelnianych-rozmowy-kwalifikacyjnej-rekruterow/ artykuły tego typu, czyli czego unikać i jak się przygotować do rozmów z kandydatami, również dużo mi pomogły. Ale jednak najważniejsze są i tak znajomości, bo gdyby nie pomoc znajomych, którzy pracują w HR, to na pewno byłoby mi zdecydowanie ciężej zacząć pracować w branży.

Autor

Cześć. Nazywam się Mariusz Bzdęga i jestem twórcą bloga ManifestHR.pl. Ponieważ jest to blog w którym piszę o HR, kliknij a znajdziesz informacje o moich doświadczeniach zawodowych. Więcej...

Koniecznie przeczytaj

Twitter

@MBzdega @@MBzdega
ManifestHR.pl
Mariusz Bzdęga  @@MBzdega
RT @VoCommunism: 78 years ago #OTD, Poland discovered that while different in theory, Fascism and Communism are identical in practice https… 
ManifestHR.pl
Mariusz Bzdęga  @@MBzdega
RT @EnergaSA: Pierwsza drużyna @BG_1930, z logiem #Energa na koszulkach, już jutro o godz. 17 rozpocznie sezon na murawie NSR. Widzimy się… 
ManifestHR.pl
Mariusz Bzdęga  @@MBzdega
https://t.co/luc2wfVbJL Companies opposed the recent executive order on immigration #Trump #EmploymentBrand 

Grupa Trop